To na swój sposób historyczna chwila, choć nie w pozytywnym tego słowa aspekcie. Z drugiej strony wydarzenie nie do uniknięcia, które musiało nastąpić. Po raz pierwszy w historii pula nagród na The International jest niższa niż w zeszłym roku.

The International finansowane jest przez społeczność od 2014 roku – Valve przygotowuje dla nas Przepustki Bitewne (wcześniej samo kompendium) zawierające setki perków i bonusów, w zamian za które to my napełniamy zarówno portfele dewelopera, jak i kieszenie graczy, budując pulę nagród. Już w zeszłym roku, gdy zwyciężyło Wings Gaming, kwota ta była astronomiczna – ponad 21 milionów dolarów! Warto to dodać, że Dota 2 jest najbardziej dochodową dyscypliną esportową – w turniejach pula nagród przebiła już $100,000,000 – to prawie 60 milionów więcej niż League of Legends od Riot, będące na drugiej lokacie.

Niestety próba corocznego bicia rekordu, a także sama forma finansowania eventu, niesie ze sobą pewne ryzyko. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i niczym nerwowy dziadek Nahaz przyznać: liczby nie kłamią. Ded gaem?


FeelsBadMan

Jeśli gra ma przetrwać to coś musi się zmienić. Jedną z konsekwencji malejącej bazy graczy jest to, że obecnie społeczność nie jest w stanie utrzymać szaleńczego tempa wzrostu puli nagród The International. W momencie tworzenia tego wpisu pula nagród jest o ponad 1% mniejsza niż w odpowiadającym czasie zeszłego roku.

Oczywiście wiem, że w 2016 byliśmy już po weekendowej wyprzedaży poziomów, która zapewniła znaczący skok na wykresie, a Valve wciąż ma w rękawie na pewno kilka asów, np. Voice Pack Tidehunter + Kunkka, który na pewno będzie doskonały. Wiem też, że różnica jest niewielka – chodzi raczej o symbolikę…

Źródło wykresu (i wielu innych ciekawych informacji nt. puli nagród)

Zaryzykuję stwierdzenie, że nawet jeśli pula nagród TI7 przebije TI6 – a to bardzo prawdopodobne – to nadejdzie taki rok, gdy to się nie wydarzy. Crowdfunding jest na pewno bardzo imponującym, a zarazem wygodnym sposobem budowania puli nagród – ale na dłuższą metę może być zgubnym.

Moment, w którym przyszłoroczny prizepool nie przebije na koniec kwoty poprzedniego będzie naprawdę czarnym dniem dla tej gry, jak i całego Valve – ale może to jest właśnie wiadro zimnej wody, którego w Seattle potrzeba by dokonać zmian, które zapewnią Dota 2 długowieczność?

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ