Już tylko trzy drużyny liczą się w walce o ostateczny tryumf na siódmej edycji The Summit. [flag country=eu] Team Secret, które czeka na swojego przeciwnika w wielkim finale miało wczoraj „wolne”, a w dolnej drabince zmierzyły się ze sobą: [flag country=ua] Natus Vincere i [flag country=us] Team NP oraz [flag country=ru] Virtus.pro i [flag country=us] Digital Chaos.

Pierwsza z serii, niestety dla licznej grupy fanów najpopularniejszej drużyny ze wschodu była ekstremalnie jednostronna. Dwukrotnie [flag country=us] NP zdecydowanie przeważało (gra 1, gra 2), a ich midder – [flag country=de] FATA- zdołał Liną zdobyć 27 fragów, ginąc tylko 2 razy na przestrzeni obu gier!

Zdecydowanie ciekawsze było starcie [flag country=ru] Virtus.pro z [flag country=us] Digital Chaos. W tym przypadku to drużyna ze wschodu była zdecydowanym faworytem, ale [flag country=us] DC tanio skóry nie sprzedało, wygrywając przekonująco drugą grę, ostatecznie ulegając jednak wynikiem 1:2 (gra1, gra 2, gra 3).

Ostatnim meczem czwartego dnia The Summit 7 był pojedynek wcześniejszych zwycięzców – [flag country=us] Team NP z [flag country=ru] Virtus.pro. Tym razem rosyjskojęzyczny skład zdecydowanie zdominował swoich przeciwników wygrywając 2:0 (gra 1, gra 2).

Jest to z pewnością dobry prognostyk dla niemałego grona fanów rosyjskiej drużyny, która już o 19:00 czasu polskiego zmierzy się z [flag country=cn] LGD Gaming (które wcześniej pokonało VP 2:1). Zwycięzca tego spotkania zagra w wielkim finale BO5 z [flag country=eu] Team Secret, który zaplanowano na 22:00 naszego czasu – zapowiada się sporo dobrej Doty na dobranoc.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ