Team Empire nie zdołało sprostać Team Liquid i pożegnali się z The International 7 na pozycji 7-8, inkasując nieco ponad $600,000. Rosjanie zanotowali dobry wstęp, urywając gry bardzo wymagającym rywalom.

Czwarty dzień głównej fazy TI7 rozpoczął się od starcia na szczycie naszego regionu. Reprezentujące EU Team Liquid zmierzyło się z kolegami ze wschodu – Team Empire. Jak powszechnie wiadomo skład Rosjan uległ lekkiej modyfikacji – z powodów wizowych do Seattle nie dotarł Chappie, a jego miejsce zajął obecny na miejscu Resolut1on. Ciężko gdybać jak wyglądałby występ Emp w podstawowej piątce – ale ich najemnik zaprezentował się świetnie. Empire na swojej drodze wyeliminowało z zawodów między innymi bezpośrednio zaproszone Evil Geniuses.

Pierwszy draft Liquid oparł się na Broodmother oraz Necrophosie, którzy osiągając szybką przewagę w złocie nie odpuścili jej do samego końca. Rosjanie dwukrotnie postawili na Batridera, lecz również w grze numer dwa postać ta nie przyniosła im upragnionego zwycięstwa. Sfarmiony Antimage Reso nie był w stanie nawiązać walki z nawałnicą serwowaną przez Huskara Miracle- (MVP meczu) oraz potężnego Lifestealera Matu.

Team Liquid czeka kolejne starcie z zawodnikami ze wschodu – ale tym razem znacznie groźniejszą i bardziej utytułowaną ekipą. W walce o awans do najlepszej czwórki zawodów czeka na nich Virtus Pro.

Źródła zdjęć: Dota 2 @ Flickr

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ