Także i w tym roku OG nie doda do swojego imponującego résumé najważniejszego troufem na scenie Dota 2. Tym razem pogromcą europejskiego dream teamu okazało się LGD, które to wczoraj zostało wręcz rozbite w górnej drabince przez  VP.

Dramat zespołu n0taila rozegrał się w dwóch bolesnych dla jego drużyny aktach. W pierwszej grze do zwycięstwa LGD poprowadziło duo Leshrac/Bristleback, któremu zdecydowanie przefarmiło swoich odpowiedników  (w postaci Phantom Lancera i Ember Spirita) po stronie OG. Był to jednak tryumf po zaciętej walce i tuż przed drugą grą awans do następnej rundy wydawał się dość otwartą kwestią dla obu drużyn.

Mina Jeraxa to najlepszy komentarz do występu jego drużyny.

W praktyce jednak druga gra miała bardzo jednostronny przebieg. Midder LGD Somnus błyszczał na bohaterze wręcz stworzonym do błyszczenia – Storm Spiricie. W pewnym momencie gry udało mu się zdobyć ponad 30 ładunków na Bloodstone! Mimo długiej i rozpaczliwej obrony OG nie było ani razu w stanie zagrozić poważnie bazie Chińczyków i ostatecznie gracze spod znaku RedBulla zmuszeni byli wpisać „GG” tuż przed 44 minutą.

W obu meczach na jednym ze swoich sztandarowych herosów – Magnusie – grał S4, a jak wielu z Was zapewne przekonało się na własnej skórze – kluczowe Reverse Polarity ma potencjał na odwrócenie niemal każdej gry. W praktyce jednak Szwed miał ekstremalnie trudne zadanie i nie zdołał dokonać niemożliwego.

Tym samym, po tej bolesnej porażce, OG zakończyło rywalizację na TI7 na miejscu 7./8. inkasując nieco ponad $600,000.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ