Kibice w Spodku nie mogą narzekać na brak emocji  – po bardzo emocjonującym ćwierćfinale pomiędzy Evil Geniuses a Virtus.pro, na scenie pojawili się gracze Vici Gaming i Team Liquid. Co by nie mówić, BO3 pomiędzy tymi teamami to był prawdziwy show. Ów mecz był drugim spotkaniem drużyn na turnieju – za pierwszym razem to Chińczycy okazali się górą, wygrywając 2:1 w półfinale fazy grupowej i zrzucając tym samym zwycięzców TI do dolnej drabinki.

Ich następne starcie – w pierwszym półfinale imprezy również zaczęło się od wygranej graczy z Azji, którzy ponownie wyglądali bardzo mocno, ogrywając Liquid w nieco ponad pół godziny. Sytuacja odmieniła się w drugiej grze, kiedy to Miracle i spółka doszli do głosu. Amer oczarował polską publiczność swoim Juggernatem, którym udało mu się niemal zdublować networth najbardziej sfarmionego core’a Vici GamingDeath Prophet.

W trzeciej grze ponownie europejski team przejął inicjatywę, nieustannie nacierając na bazę Vici. Chińczycy bronili się dzielnie przez niemal 40 minut i gdy już niemal wszyscy obserwujący byli niemal pewni zwycięstwa europejskiego zespołu, role się odwróciły. Vici po nieustannej wymianie ciosów zaczęło powoli odzyskiwać wigor i przewagę w złocie by w końcu, po bardzo emocjonującej końcówce wygrać swoje miejsce w wielkim finale, dostarczając widzom jedną z najbardziej widowiskowych gier turnieju. Polecamy obejrzeć!

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ