Puppey i spółka nie mieli sobie równych na rozgrywanym w trakcie ostatnich kilku dni, dziewiątym już sezonie DreamLeague. Słynąca z dużego „production value” impreza także i tym razem przyciągnęła przed monitory tysiące spragnionych topowej Doty widzów.

O ile oprawa i obsada turnieju stały na najwyższym poziomie, o tyle z pewnością pewne rozczarowanie mógł budzić fakt, iż dwie czołowe europejskie ekipy – OG i Team Liquid nie pojawił się w swoich pełnych składach. Ci pierwsi tuż przed imprezą pożegnali się ze swoim dotychczasowym midderem – Resolution1em, którego zastępował trener – 7Mad, a u tych drugich Heen, także trener, zastępował największą gwiazdę zespołu Miracle-‚a.

Ciężko wyrokować na ile odbiło się to na wynikach zespołów, ale jedno jest pewne – OG zaliczyło najgorszy turniej sezonu, kończąc imprezę z bilansem gier 0:4, a Liquid, mimo ostatecznie zajętego trzeciego miejsca nie było w stanie nawiązać żadnej walki w finale górnej, a później dolnej drabinki, kończąc oba mecze 0:2.

W wielkim finale bezkonkurencyjne wcześniej Team Secret (które do tamtego momentu nie przegrało na imprezie żadnej gry!) spotkało się z coraz lepiej grającym ostatnio Fnatic. Fani EE tym razem jednak nie mieli powodów do radości. Secret podtrzymało swoją wcześniejszą passę i w trzech kolejnych grach zdemolowało reprezentujących region SEA ryali. Trzecie zwycięstwo w evencie DPC w tym sezonie wzbogaciło Team Secret o $125,000 oraz 150 punktów DPC na gracza, które umacniają ich na trzecim miejscu rankingu najlepszych drużyn, niemal gwarantując im udział w tegorocznym TI.

ŹRÓDŁOFacebook Team Secret
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ